Challenge accepted – Lena M. Bielska

Pierwotna cena wynosiła: 49,90 zł.Aktualna cena wynosi: 19,90 zł. (z VAT)

Poprzednia najniższa cena: 49,90 .

Pierwszy tom dylogii Challenge.

Wysyłka w ciągu 3 dni roboczych od momentu opłacenia zamówienia (tj. zaksięgowania płatności w banku). Jeśli w tym samym zamówieniu znajdują się książki z przedsprzedaży – całość zamówienia zostanie wysłana w okolicy premiery książki z przedsprzedaży.

Na stanie

Opis

Wszystko zaczęło się od jednego wyzwania… 

Kiedy dołączenie do Siostrzeństwa zależy od tego, z kim przyjdziesz na imprezę otwierającą rok akademicki, chowasz dumę do kieszeni i idziesz porozmawiać ze swoim wrogiem numer jeden – głupim przyjacielem starszego brata. Przynajmniej tak robi Mallory. W efekcie przez następny miesiąc ma być na każde zawołanie przystojnego – ale od zawsze wobec niej wrednego – kapitana drużyny koszykarskiej.

Dziewczyna jeszcze nie wie, jak przeżyje nadchodzące trzydzieści dni, ale nic nie powstrzyma jej przed kontynuowaniem rodzinnej tradycji, jaką jest należenie do Siostrzeństwa Beta.

Książka przeznaczona dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.

Informacje dodatkowe

Waga0,3 kg
Wymiary20,5 × 14 × 2,2 cm
Czas realizacji

3 dni robocze

3 opinie dla Challenge accepted – Lena M. Bielska

  1. 5 z 5

    Alicja

    Gdy przeczytałam opis książki, od razu wiedziałam, że będzie to coś dla mnie. Nie miałam co do tego żadnych wątpliwości. Nie pomyliłam się, ponieważ książkę pokochałam całym sercem. Hate-love, przyjaciel brata, akcja na studiach? To coś, co uwielbiam. Jeśli również gustujesz w takich motywach, jestem pewna, że ta historia ci się spodoba.

    Wszystko zaczyna się od pewnego układu. Mall marzy o tym, żeby dołączyć do siostrzeństwa, lecz warunkiem jest przyjście na imprezę z koszykarzem. Zgadnijcie, kto zostaje jej ostatnią nadzieją? Oczywiście, że los jej nie oszczędza i jest to jej wróg, a zarazem przyjaciel brata. Miles się zgadza, ale w zamian oczekuje, żeby dziewczyna była na każde jego zawołanie przez następne trzydzieści dni. Co przyniesie im wspólnie spędzony miesiąc?

    ,,– ᴀʟʙᴏ ᴍᴏ­żᴇsᴢ ᴍɴɪᴇ ᴘᴏ­ᴘʀᴏ­sɪć, żᴇʙʏᴍ ᴄɪ ᴛᴏ­ᴡᴀ­ʀᴢʏ­sᴢʏᴌ.
    – ᴘᴏ ᴍᴏɪᴍ… ᴄᴢᴇ­ᴋᴀᴊ, ᴄᴏ? – ᴢᴀ­ᴍʀᴜ­ɢᴀ­ᴌᴀᴍ ɪ sᴘᴏᴊ­ʀᴢᴀ­ᴌᴀᴍ ɴᴀ ɴɪᴇɢᴏ ᴢ ᴜɴɪᴇ­sɪᴏ­ɴʏ­ᴍɪ ʙʀᴡɪᴀ­ᴍɪ. – ᴘʀᴢᴇ­ᴄɪᴇż ᴛʏ sɪę ɴɪᴇ ᴜᴍᴀ­ᴡɪᴀsᴢ.
    – ɴɪᴇ ᴜᴍᴀ­ᴡɪᴀᴍ sɪę, ᴀʟᴇ ᴍᴏɢę ᴢ ᴛᴏʙą ᴘóᴊść, sᴋᴏʀᴏ ᴄɪ ᴛᴀᴋ ʙᴀʀ­ᴅᴢᴏ ɴᴀ ᴛʏᴍ ᴢᴀ­ʟᴇ­żʏ.”

    Mall nie da się nie kochać. Owszem, ma swój charakterek, i ukazuje się on szczególnie w obecności Milesa, ale dziewczyna należy raczej do tych spokojnych, ułożonych i dość wstydliwych. Uwielbiam to, jak sprzecza się z chłopakiem na każdym kroku. Nadaje to ich relacji pewnego smaczku. Scena ze smerfem jest po prostu świetna! Nic więcej nie powiem, przekonajcie się sami 😉

    ,,ᴢᴀ­ᴄɪ­sɴę­ᴌᴀᴍ ᴡᴀʀɢɪ ɪ ᴡɪᴇ­ᴄɪᴇ, ᴄᴏ ᴢʀᴏ­ʙɪ­ᴌᴀᴍ?
    ᴘᴏ­ᴋᴀ­ᴢᴀ­ᴌᴀᴍ ᴍᴜ śʀᴏᴅ­ᴋᴏ­ᴡʏ ᴘᴀʟᴇᴄ.
    ᴛᴀᴋᴀ ᴊᴇ­sᴛᴇᴍ ᴅᴏᴊ­ʀᴢᴀ­ᴌᴀ.”

    Jeśli chodzi o Milesa, to co ja mogę powiedzieć… bezapelacyjnie mój kolejny książkowy mąż. Przecież on dla Mall zrobiłby dosłownie WSZYSTKO. To, jak się stara, każdy drobny gest z jego strony jest cudowny. Oczywiście, czasami jest zaborczy i zazdrosny, ale myślę, że troskliwość i opiekuńczość to coś, co zdecydowanie przeważa w jego zachowaniu. Pragnie, żeby Mallory mu zaufała i dała mu szansę. O cokolwiek by go nie poprosiła, on by to dla niej zrobił. Ze wszystkich sił chce pokazać, że jest cały jej. Nie da się go nie kochać!

    ,,– ᴘᴏ­ᴛʀᴀᴋ­ᴛᴜᴊ ᴛᴏ ᴊᴀᴋᴏ ᴊᴇᴅᴇɴ ᴢ ᴍᴏɪᴄʜ ᴋʀᴏ­ᴋóᴡ ᴋᴜ ᴛᴇᴍᴜ, żᴇʙʏ ᴄɪ ᴜᴅᴏ­ᴡᴏᴅ­ɴɪć, żᴇ ᴛʀᴀᴋ­ᴛᴜ­ᴊę ᴄɪę ᴘᴏ­ᴡᴀż­ɴɪᴇ ɪ ᴄʜᴄę ᴄɪę ʀᴏᴢ­ᴘɪᴇsᴢ­ᴄᴢᴀć ɴᴀ ᴍɪ­ʟɪᴏɴ ʀóż­ɴʏᴄʜ sᴘᴏ­sᴏ­ʙóᴡ. ᴊᴇ­sᴛᴇś ᴅʟᴀ ᴍɴɪᴇ ᴡᴀżɴᴀ, ᴋᴏ­ɴɪ­ᴄᴢʏɴ­ᴋᴏ.”

    Moim zdaniem autorka genialnie przedstawia relacje między bohaterami oraz proces jej budowania. Pomimo trudnych chwil, zawsze się wspierają. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć, że nie byliby w stanie skrzywdzić siebie nawzajem. Pamiętają, że najważniejsza jest rozmowa.

    ,,ᴍᴏżᴇ ɴɪᴇ ᴢᴀ­sᴌᴜ­ɢɪ­ᴡᴀ­ᴌᴇᴍ ɴᴀ ᴍᴀʟʟ, ᴀʟᴇ ᴢᴀ­ᴍɪᴇ­ʀᴢᴀ­ᴌᴇᴍ ᴢʀᴏ­ʙɪć ᴡsᴢʏsᴛ­ᴋᴏ, żᴇʙʏ ᴛᴏ sɪę ᴢᴍɪᴇ­ɴɪ­ᴌᴏ.
    ᴄʜᴄɪᴀ­ᴌᴇᴍ ʙʏć ᴅʟᴀ ɴɪᴇᴊ ɴᴀᴊ­ʟᴇᴘ­sᴢą ᴡᴇʀ­sᴊą sɪᴇ­ʙɪᴇ. ᴢᴀ­sᴌᴜ­ɢɪ­ᴡᴀ­ᴌᴀ ɴᴀ ᴡsᴢʏsᴛ­ᴋᴏ, ᴄᴏ ɴᴀᴊ­ᴡsᴘᴀ­ɴɪᴀʟ­sᴢᴇ.”

    Muszę jeszcze wspomnieć, że jest to chyba jedna z najpiękniejszych książek pod względem wizualnym. JEST CUDOWNA. Dopracowany jest każdy detal zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

    Jest to zdecydowanie jedna z moich komfortowych książek. Byłam ciekawa każdej kolejnej strony, co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. Sprawiło to, że przeczytałam ją naprawdę szybko. Książka porusza również trudne tematy, dlatego przed przeczytaniem warto zapoznać się z ostrzeżeniem oraz pamiętać, że tytuł ten dedykowany jest czytelnikom +16.

  2. 5 z 5

    wieczor_ksiazkowy

    Challenge Accepted to książka, która znalazła szczególne miejsce w moim sercu. Za pierwszym razem przeczytałam ją dosłownie w kilka godzin i nigdy nie zapomnę tych motylków w brzuchu i szerokiego uśmiechu na twarzy. Po przeczytaniu byłam pełna inspiracji. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale czułam się przepełniona radością, lekkością i poczułam się zmotywowana. To niesamowite, jak ta książka na mnie wpłynęła.

    Historia Milesa i Mallory mnie oczarowała. Kocham bohaterów w tej książce, zwłaszcza Mall, z której jestem tak ogromnie dumna. W książce poruszony zostaje temat samoakceptacji, a ja uwielbiam, jak bohater odkrywa samego siebie, swoje mocne strony. Cieszę się, że mogłam jej towarzyszyć, bo jest cudowną bohaterką, która jest zadziorna, kreatywna, pełna pasji i miłości dla najbliższych. Milesowi również niczego nie brakuje. Jego pomysły i zaangażowanie osób trzecich, tylko po to, by zbliżyć się do dziewczyny były totalnie urocze. To typ zazdrośnika, bohater z dużym poczuciem humoru i sercem na dłoni, ale tylko dla jednej osoby.

    Serce chciało mi wyskoczyć z piersi za każdym razem, gdy Miles nazywał Mall koniczynką. Ten chłopak to po prostu spełnienie wszystkich marzeń, a Mallory to osoba, która często stawiała innych ponad sobą i ogromnie się cieszę, że miała przy sobie Milesa, który zatroszczył się o nią, gdy ona sama o sobie zapominała.

    To lekka pozycja, jest tu kilka mniejszych dram, jednak CA to zdecydowanie lektura, przy której możecie zapomnieć o całym świecie i odpocząć. Relacja głównych bohaterów jest urocza, pełna ciepłych gestów, troski o drugą osobę i chęci uszczęśliwienia jej.

    Motyw studiów, sport w tle, pasja do muzyki i enemies to lovers to część motywów występujących w tej pozycji. Jednak dla mnie ta książka to przede wszystkim pozycja o odkrywaniu siebie, walce z samoakceptacją i poświęceniu. Ta dwójka zawróciła mi w głowie, a ich historię będę wspominała już zawsze, bo coś tak wspaniałego dało mi energię i inspirację. Dawno nie czułam takich emocji!

    Dziękuję za pokazanie mi tak cudownej i pięknej historii. Mam wrażenie, że moje słowa nigdy nie będą wystarczające, by wyrazić moją miłość do tej pozycji, jednak mam nadzieje, że chociaż w małym stopniu mi się to udało🍀🏀

  3. 5 z 5

    zablurowana

    „Niezależnie od tego, czy wygrasz czy przegrasz, dla mnie zawsze będziesz zwycięzcą. Nigdy się nie poddawaj i walcz o swoje marzenia, bo wszystkie są warte spełnienia…”

    Jeśli szukacie słodkiej i komfortowej książki z vibem bohaterów na studiach od której nie będziecie w stanie się oderwać, 𝐂𝐡𝐚𝐥𝐥𝐞𝐧𝐠𝐞 𝐀𝐜𝐜𝐞𝐩𝐭𝐞𝐝 jest idealne dla was.
    Uwielbiam książki z młodymi bohaterami, którzy podczas trwania akcji odkrywają siebie. Historia Mallaroy i Milesa właśnie taka jest. Z pozoru idealni bohaterowie, którzy pod maskami ukrywają swoje skazy i rany. W 𝐂𝐡𝐚𝐥𝐥𝐞𝐧𝐠𝐞 𝐀𝐜𝐜𝐞𝐩𝐭𝐞𝐝 odnalazłam cząstkę siebie

    Styl pisania autorki był naprawdę bardzo przyjemny. Gdy już zabrałam się za czytanie nie mogłam oderwać się nawet na chwile. 𝐂𝐡𝐚𝐥𝐥𝐞𝐧𝐠𝐞 𝐀𝐜𝐜𝐞𝐩𝐭𝐞𝐝 pochłonęło mnie doszczętnie, mogłabym czytać je ciągle na nowo, choć wiem, że nigdy nie przyniosłoby mi to należytej satysfakcji. Wielkim zaskoczeniem dla mnie było to jak Lena idealnie poprawdziła całą fabułę książki. Była świetna. Pełna wzlotów i upadków.
    Pokochałam Mall już od pierwszych stron książki. Jest przecudownie wykreowaną postacią. Jest zranioną dziewczyną, której bardzo trudno obdarzyć kogokolwiek zaufaniem. Pomimo trudnej przeszłości jest odważna i nie cofnie się przed niczym.

    Milesa Rotha chyba nie da się nie kochać. Chłopak jest przystojnym koszykarzem, od którego żadna dziewczyna nie potrafiłaby oderwać wzroku. Jest tak idealną postacią, że ciężko mi to opisać słowami. Skradł moje serce i otulił je swoją czułością. Potrafił być zaborczy i zazdrosny, a z drugiej strony tak bardzo opiekuńczy.

    Takim sposobem 𝐂𝐡𝐚𝐥𝐥𝐞𝐧𝐠𝐞 𝐀𝐜𝐜𝐞𝐩𝐭𝐞𝐝 trafia na moją listę komfortowych książek. Jestem pewna, że niedługo do niej wrócę. Usiądę pod kocem z ciepłą herbatą i zakocham się w tej historii na nowo.

Dodaj opinię